W jaki sposób Google traktuje linki w formacie SVG?

W jaki sposób Google odbiera linki, zapisane w formacie SVG? Czy są one śledzone przez roboty wyszukiwarki?

SVG ( Scalable Vector Graphics ) jest to uniwersalny format dwuwymiarowej grafiki wektorowej, powstał w 1999 roku w celu zastosowania na stronach internetowych.

Od 2010 roku Google radzi sobie z indeksacją formatu SVG, ale jak jest z linkami zapisanymi w tym formacie.

Takie pytanie zostało kilka dni temu skierowane do pracownika Google Johna Muellera na Twitterze: „Krótkie pytanie. Czy Google rozpoznaje linki <xlink:href> i śledzi ja tak jak linki ,a href> na stronach w html? Testy pokazują, że nie.”

John Mueller napisał : „O ile mi wiadomo, nie wspieramy linków w formacie SVG, więc Twoje testy są prawdopodobnie poprawne.”

Jak przekazywana jest wartość PR gdy na stronie są linki nofollow?

Na portalu SE Round Table pojawił się ciekawy wpis dotyczący sposobu przekazywania PR strony w przypadku, gdy znajdują się na niej zarówno linki nofollow i dofollow. Czy Google powróciło do modelu stosowanego przed 2009?

Przypomnijmy, że w 2009 roku Matt Cutts powiedział, że przekazywanie wartości PageRank wygląda, tak że gdy na stronie znajdują się zarówno linki oznaczone atrybutem nofollow jak i dofollow to część wartości przypadająca na linki nofollow nie jest przekazywana dalej. Oznacza to, że wartość PR, która teoretycznie przypada na link nofollow nie jest przekazywana ani na linki nofollow, ani dofollow (przepada).

Wypowiedź tą można rozumieć tak, że jeśli na stronie znajdują się trzy linki, z czego dwa są dofollow, a jeden nofollow to, każdy z linków dofollow przejmie 1/3 wartości PR. Natomiast 1/3 wartości strony przypadająca na link nofollow nie zostanie przekazana dalej.

Jednak czy rzeczywiście wciąż jest to aktualne? Barry Schwartz przytoczył wypowiedź Andrey’a Lipattsev’a (Search Quality Senior Strategist w Google). Pracownik Google odpowiedział na pytanie postawione na portalu Google+, które brzmiało:

„Istnieje strona, na której są 3 linki, 2 dofollow, 1 nofollow. Jaka częsć PR zostanie przekazana na każdy z linków dofollow? (1/3 czy 1/2)

Zgodnie z powyższym przykładem i wypowiedzią Matt’a Cutts’a z 2009 roku odpowiedź brzmi 1/2. Pracownik Google odpowiedział jednak inaczej: „1/2 lub 1/3. Do kalkulacji powinno uwzględnić się więcej faktów, niż sam atrybut i ilość linków”

Czy to oznacza, ze od wypowiedzi Matt’a Cutts’a mogło się wiele zmienić?

Czy warto aktualizować linki po zmianie domeny?

Czy przenosząc stronę na nową domenę należy zadbać o aktualizację linków przychodzących? Co w takiej sytuacji sugeruje Google?

Podczas jednego z ostatnich hangoutów padło pytanie właśnie o aktualizację linków już po przeniesieniu strony na nową domenę. Jeden z uczestników transmisji zapytał czy powinno się troszczyć o zaktualizowanie linków, gdy wszystkie zostały przekierowane za pomocą przekierowania 301. Czy aktualizacja może mieć jakiś pozytywny wpływ na widoczność strony?

John Mueller powiedział, że takie działanie przede wszystkim ułatwia internautom odnalezienie poszukiwanego contentu, zatem warto czasem te linki uporządkować. W związku z tym Google rekomenduje aktualizację linków przychodzących po zmianie domeny. Takie działanie pomaga robotom Google w zorientowaniu się, że domena została zmieniona na stałe.

John Mueller zaznaczył, że jeśli ktoś tego nie zrobił to nie powinien z tego powodu odczuć jakiejś straty. Warto jednak dodatkowo zajrzeć na statystyki strony, by sprawdzić skąd faktycznie przychodzą użytkownicy i czy nie trafiają na jakieś utrudnienia, dodatkowe przekierowania.

Czy co drugi link w Google to będzie reklama?

Wczoraj pisaliśmy o tym, że mapy w wynikach lokalnych zostały przeniesione na rzecz lepszego wyeksponowania linków sponsorowanych, jak się okazuję to nie koniec zmian.

Mimo, że wyszukiwarka Google jest bezpłatna to samo Google nie jest organizacją charytatywną, firma ma wiele sposobów, aby zarobić. Jednym ze źródeł zarobku Google są reklamy sponsorowane. Każdy z nasz widzi je na samej górze wyszukiwarki, z prawej strony albo na dole – oznaczone są jako linki sponsorowane. Jedni w nie klikają, a inni skupiają się tylko na pozostałych wynikach.

Do tej pory mieliśmy możliwość wyboru, jednak jak się okazuj to wszystko się zmieni jeszcze w tym miesiącu, a Google przemiesza wyniki organiczne, z reklamami. Informacje podały wczoraj zagraniczne portale, powołując się na ostatni hangout Google oraz print screeny internautów.

Jak uzasadnia Google, linki sponsorowane (reklamy Google) przekazują czasem istotniejsze informacje niż pozycjonowane strony, dlatego nie będą już dłużej informować nas o tym, że dany link jest reklamą.

Informacje dotyczą wyszukiwarki US, ale już wiemy, że zmiany zaczynają się właśnie tam, a kończą na wszystkich pozostałych wyszukiwarkach.

Oczywiście informacje, już wywołały poruszenie i oburzenia na forach. Internauci grożą nawet porzuceniem wyszukiwarki Google na rzecz Yahoo.

Co sądzicie o takiej decyzji Google?

Google potwierdziło dwa najważniejsze czynniki rankingowe

Poznaliśmy dwa najważniejsze czynniki, które decydują o pozycji strony w wyszukiwarce.

Podczas najnowszego hangoutu Google padło pytanie o najważniejsze czynniki rankingowe. Jeden z uczestników transmisji powiedział, że znajomość najważniejszych czynników wpływających na ranking stron pomogłaby budować webmasterom jeszcze lepsze strony.

„Would it be beneficial for us to know what the first two are (first to ranking signals are). Would webmasters build better sites…”

Andrey Lipattsev (Search Quality Senior Strategist w Google) zdecydował się uchylić rąbka tajemnicy. Pracownik Google zdradził, że najważniejszy jest content i linki.

„I can tell you what they are. It is content and links pointing to your site.”

Na dodatkowe pytanie w jakiej kolejność Andrey Lipattsev odpowiedział: „nie ma kolejności”.

Wiele osób przypuszczało, że content i linki są najważniejsze dla Google. O wartościowych treściach Google nieustannie powtarza w wielu wypowiedziach. Jednak teraz mamy oficjalne potwierdzenie.